W zestawieniu z dzisiejszymi trudnościami

Przez całe stulecie nie było z tym problemu, śmierć była rów-noznaczna z ustaniem ruchów, zatrzymaniem oddychania, z nie-możnością wykrycia akcji serca w ciągu dwu lub trzech minut. Od niepamiętnych czasów posługiwano się szklanką wody ustawioną na klatce piersiowej, lusterkiem lub piórkiem trzymanym przy ustach. Dzisiaj nie jest to już takie proste. Znane są na przykład obecnie różne postaci zawieszenia procesów życiowych w następstwie porażenia prądem elektrycznym, utonięcia czy działania lekarstw. Objawy życia mogą być nieobecne, a później mogą się pojawić na powrót. Niejeden raz przedsiębiorca pogrzebowy musiał uznać, że za wcześnie przysłał rachunek.

W zestawieniu z dzisiejszymi trudnościami ustalenia zgonu, dawna prostota nasuwa wątpliwości. Oddychanie i krążenie krwi można utrzymywać mechanicznie, jak to się często robi w czasie operacji, ale czymś całkiem innym jest utrzymywanie przy życiu istot bez życia, dla których nie ma nadziei i które stanowią tylko techniczne przedłużenia procesów biologicznych. Według słów pewnego neurochirurga amerykańskiego „podtrzymuje się wygląd życia na obliczu śmierci”. Na to inny neurolog zapytał: „Ale kiedy wyciąga pan wtyczkę, aby to kosztowne urządzenie do podtrzymywania życia udostępnić komuś, kto mógłby żyć?”

Za pomocą osłuchiwania serca lekarze starali się stwierdzić dawniej, czy dusza opuściła ciało człowieka, i dopiero od niedługiego czasu więcej uwagi poświęca się mózgowi. Mózg mógłby być lepszym miejscem zamieszkania dla duszy niż sercef brak objawów życia w obrębie mózgu uważa się obecnie za pewniejszy objaw zgonu. Encefalogram, w skrócie EEG, polega na zanotowaniu nieprzerwanych drgań elektrycznych w żywym mózgu, pozwala również na stwierdzenie braku takiej aktywności. Jeśli EEG daje obraz poziomego śladu przez dłuższy okres czasu, jeśli u pacjenta nie ma odruchów ani samodzielnego bicia serca i oddychania – to według obowiązujących dzisiaj zasad nadszedł czas zatrzymania maszyny, wyciągnięcia wtyczki, śmierci.

Leave a Reply