Równocześnie ze spadkiem śmiertelności niemowląt

Chociaż zapewne uda się w przyszłości osiągnąć dalsze zmniejszenie śmiertelności niemowląt, nie uda się jednak całkowite zlikwidowanie problemu. Przyczyną tego są między innymi niektóre wady wrodzone, ten „twardy rdzeń” śmierci opiera się postępom medycyny, co widoczne jest w tablicach śmiertelności i co ujawnia się już w pierwszych siedmiu dniach życia. W 1910 r. pomiędzy czwartym a pięćdziesiątym tygodniem życia było 76 zgonów niemowląt (na 1 000), liczba obecnie zniwelowana do 6. W tym samym roku było 15 zgonów pomiędzy pierwszym a czwartym tygodniem, liczba obecnie została zredukowana do 2. Ale w tym samym roku było również 24 zgony w ciągu pierwszego tygodnia, a tę liczbę udało się obecnie zaledwie obniżyć do 13. Reasumując, w Wielkiej Brytanii więcej dzieci umiera z przyczyn naturalnych w ciągu pierwszych siedmiu dni po urodzeniu niż w ciągu następnych 30 do 40 lat.

Równocześnie ze spadkiem śmiertelności niemowląt spadła również ilość dzieci martwo urodzonych. W 1928 r. (i znowu ta dekada wydaje się tkwić w odległej przeszłości) stosunek wynosił 40 na 1 000, w 1939 r. spadł do 38 na 1 000. Równocześnie z wojną nastąpił najbardziej dynamiczny spadek nieżywych urodzeń: w 1945 r. było 28 na 1 000. W 1955 r. było 23 na 1 000, a w 1971 r. tylko 12 na 1 000. Ale i tak oznacza to 10 000 nieżywych urodzeń w Anglii i Walii rocznie.

Wydawałoby się, że cały ten postęp powinien zmniejszyć przepaść dzielącą klasy, jednak nic podobnego się nie dzieje i różnice społeczne pozostają równie wielkie jak przedtem. W 1943 r. profesor Richard Titmuss podkreślił, że pomimo postępu, pomimo zmniejszenia śmiertelności niemowląt i liczby nieżywych urodzeń, różnice pomiędzy klasami społecznymi w 1931 r. były równie wielkie lub większe niż w 1911 r., a ostatnio potwierdził to także James Kincaid. Chociaż Społeczna Służba Zdrowia powstała w 1948 r., na zasadzie jednakowego leczenia dla wszystkich, przepaść pomiędzy klasami nie uległa zmianie. Pomiędzy klasami od I (specjaliści dyplomowani) aż do V (robotnicy niekwalifikowani) różnice we wskaźnikach śmiertelności pozostają niezmienne. Urodzeń nieżywych w Wielkiej Brytanii w klasie I było 16 na 1 000 w roku 1949, a 13 na 1 000 w 1958 r. W klasie V odpowiednie liczby spadły z 26 do 24 na 1 000. Śmiertelność niemowląt w ciągu pierwszego miesiąca życia spadła podczas czternastu lat działal-ności Społecznej Służby Zdrowia z 16 do 12 na 1 000 w klasie I w klasie V spadła z 30 do 24 na 1 000. Podobną stałą zależność

One Response to “Równocześnie ze spadkiem śmiertelności niemowląt”

Leave a Reply