George Bernard Shaw

Jako wprowadzenie do tematu przedstawiam skróconą wersję me-chanizmu dziedziczenia – nie tyle w celu szybkiego wytłumaczenia genetyki człowieka, ile w celu wstępnego zapoznania czytelnika z treścią rozdziału.

W seksualnym sposobie rozmnażania potomstwo zawsze dziedziczy cechy od obojga rodziców. Plemnik i jajo łączą się w jedną komórkę i w jej obrębie zawarty jest cały dziedziczony materiał, stąd też oboje rodzice muszą mieć jakiś sposób przekazania tej komórce tylko połowy jej zapotrzebowania. W momencie zapłodnienia te dwie połowy łączą się, tworząc całą komórkę, a ta z kolei musi mieć jakiś sposób, za pomocą którego mogłaby dzielić się, aby wytwarzać więcej komórek, podobnych jedna do drugiej, zawierających te same ilości cech dziedzicznych, dzielących się jednakowo. W obrębie każdej z dzielących się komórek musi istnieć pewna metoda magazynowania materiału dziedzicznego tak, aby informacja pochodząca od niego przenikała całe ciało. Konieczny jest oczywiście również mechanizm zamieniający całą tę zmagazynowaną informację w rzeczywistość, działający zgodnie z tym planem, przemieniający pojedynczą komórkę w wielokomórkowego dorosłego osobnika mającego prawidłowe i właściwe cechy, na przykład człowieka, a nie myszy.

A teraz kilka nazw. Proces dzielenia się komórki na połowę nazywa się mejozą. Zjawisko normalnego i jednakowego podziału po zapłodnieniu nazywa się mitozą. Informacja jest w zasadzie ukryta w obrębie chromosomów jądra komórkowego, chromosomy zaś utworzone są z długich łańcuchów kwasu dezoksyrybonukleinowego, określanego zazwyczaj skrótem DNA (deoxyiibo-

Leave a Reply