Chromosomy

Chromosomy. Rusztowaniem dla całej współczesnej działalności naukowej na polu genetyki stały się chromosomy, odkryte jeszcze w ubiegłym stuleciu. Ich nazwa niewiele komukolwiek mó- wiła – chromosom znaczy „ciało barwiące się” i istotnie po za-stosowaniu odpowiednich barwników stają się dobrze widoczne w obrębie jądra komórkowego. W r. 1903 stwierdzono, że są przenośnikami informacji genetycznej, ale w początkach genetyki nie były to wcale chromosomy człowieka, tylko małych owadów, których pełno unosi się wokół odpadków i śmietnisk. Muszka owocowa Diosophila była przez wiele dziesiątków lat – i jest jeszcze nadal – chętną i skromną służką genetyków, gdyż ma ona 8 łatwo widocznych chromosomów i podobnie jak wszystkie inne muchy bardzo prędko się rozmnaża. W tym wczesnym okresie nie było łatwo policzyć chromosomy u człowieka i przez 30 lat pisano we wszystkich podręcznikach, że mamy ich 48.

Zastosowanie lepszej techniki badawczej wywołało nagły wstrząs w r. 1956, a naukowcy pokryli się rumieńcem wstydu, kiedy J. H. Tjio i Albert Levan donieśli ze Szwecji, że mogą doliczyć się tylko 46. Jak zwykle, nikt temu początkowo nie uwierzył, dopiero po wielokrotnym sprawdzaniu przyznano im rację i pogodzono się z rzeczywistością. Problemem jest liczba 48 u wszystkich wielkich małp – trudna do wytłumaczenia niezgodność pomiędzy człowiekiem i jego najbliższymi ewolucyjnymi krewnymi, u innych gatunków, mniej z nami spokrewnionych, liczba chromosomów jest bardzo różna. Obok małp więcej chromosomów niż człowiek mają na przykład kury (78) i niektóre węże (54). Mniej chromosomów, pomijając muchy Diosophila, mają chomiki (22), pszczoły (16), zielone muchy (10), żaby (26), koty (38) i myszy (40). Stwierdzenie: im wyżej zwierzę w rozwoju, tym więcej chromosomów – byłoby kuszące, jednak od tej zasady zbyt wiele jest wyjątków.

Zwiększenie dokładności obliczania stało się możliwe dzięki polepszeniu jakości obrazu mikroskopowego, ale i przedtem znany był obraz chromosomów, przypominający do złudzenia włókna zwiniętej wełny. Krótko przed podziałem komórki włókna te stają się bardzo wyraźne, w rzeczywistości podwaja się ich ilość, a później jak gdyby pociągane przez niewidoczne nici z każdej strony komórki każde z tych podwójnych włókien zostaje od siebie oddzielone. Niewidzialne nici pociągają chromosomy dalej ku przeciwległym biegunom komórki i skupiają wokół każdego bieguna dokładnie tyle chromosomów, ile było ich przed podziałem. Przy podziale komórki ludzkiej z 46 powstaje 46 plus 46 i wkrótce potem komórka dzieli się na dwie, obie z prawidłowym kompletem chromosomów. Proces taki nazywa się mitozą (od greckiego słowa oznaczającego włókno).

Leave a Reply