Ben Jonson

W chwili urodzenia dziecko nie zna mowy i do tego czasu nie wydało żadnego dźwięku. Po upływie jednego roku potrafi powiedzieć parę słów, w wieku dwu lat może układać z nich niezgrabne zdania, po trzech latach paple bez przerwy. Po czterech, zakładając dobry słuch, prawidłową inteligencję, brak upośledzenia mowy i normalną ochotę do nauki i kontaktów z otoczeniem, dziecko potrafi prawie w zupełności opanować całą skomplikowaną i abstrakcyjną strukturę języka angielskiego. Według słów prof. Davida McNeilla z Michigan „w okresie nieco przekraczającym dwa lata dzieci zdobywają pełną znajomość gramatyki języka ojczystego”. Oznacza to nagłe wkroczenie w świat dźwięków, nauczenie się naśladowania ich, zrozumienia ich znaczenia i posługiwania się nimi. W odróżnieniu od dorosłego, który zjawia się np. w Pekinie czy Ułan Bator bez książeczki z rozmówkami, dziecko po urodzeniu nie tylko nie umie mówić, ale nie ma nawet żadnego wyobrażenia o mowie, nie mówiąc już o subtelnościach gramatycznych. Takie oszałamiające osiągnięcie intelektualne (tzn. zdobycie umiejętności mowy w tak krótkim czasie) jest nie do pomyślenia u człowieka dorosłego, a przecież może pochwalić się tym każde dziecko, jeszcze zanim zacznie chodzić do szkoły.

Pojedyncze fragmenty tego osiągnięcia pojawiają się w bardzo różnych okresach życia. Dziecko zaczyna zwykle wymawiać pierwsze słowa około pierwszego roku życia, a więc równocześnie ze stawianiem pierwszych kroków, jednak pierwsze słowa mogą padać zarówno w 8 miesięcu, jak i w wieku 2 i V2 lat. Składanie zdań zaczyna się w 18 miesiącu, ale za normę uważa się tak 10 miesięcy, jak i 3V2 roku. Zasób słów dwuletniego dziecka może wynosić od kilku słów do 2 000. Dalszą komplikacją jest u niektórych dzieci mówienie mową zrozumiałą lub zrozumiałą tylko dla bliskich, a następnie powrót bez widocznej przyczyny do niezrozumiałej wymowy na rok lub dwa. Doświadczenie L. C. Strayera wydaje się przemawiać za skutecznością, a równocześnie za bezcelowością nauczania mowy. Kiedy dwoje bliźniąt w wieku 19 i V2 miesiąca miało już zacząć mówić, jedno z nich poddano treningowi i w ciągu 5 tygodni zasób słów dziecka zwiększył się z jednego do 35. Jego braciszek ciągle jeszcze nie mówił, a gdy i jego poddano treningowi – uczył się szybciej niż pierwszy i gdy osiągnął 30 słów, eksperyment przerwano. Wkrótce dzieci były jednakowo zaawansowane i w odpowiednim czasie rozszerzyły zasób słów. Inaczej mówiąc, mowa zjawia się wtedy, kiedy dziecko jest do tego gotowe.

Leave a Reply